Archiwum dla sierpień 2008
Grecja, Dzień 1 i 2
Po bardzo długiej przerwie w aktualizacji bloga wracam, bo mam co pokazać. W tym roku dwurtgodniowe wakacje spędzilismy w Grecji. W wiekszości na Krecie.
Będę starał sie aktualizować w miare na bieżąco, ale mozliwe ze nie będą to codzienne aktualizacje. Tak więc zaczynamy:
12 sierpień 2008
Dzisiaj oficjalnie rozpoczęliśmy wakacje. Wstaliśmy wcześnie rano i pojechaliśmy na dworzec PKP, z którego o godzinie 7:00 wyjechaliśmy do Poznania.
Na miejsce dotarliśmy ok. 12:30 i pojechaliśmy do Hostelu. Tam zostawiliśmy bagaże i polecieliśmy załatwić to, co nam zostało do załatwienia. Dzień nie zapowiadał się specjalnie miło, ale przed południem jakoś się rozkręciło i zrobiło się słonecznie, ale za to bardzo parno.
W Poznaniu urzekło nas centrum Handlowe „Stary Browar” pięknie wykonane i niesamowicie oświetlone. Można by wpisać to miejsce w przewodniki jako coś wartego zobaczenia w Poznaniu. I tak biegaliśmy po sklepach szukając kilku pierdół, przez kilka godzin w międzyczasie posilając się pizza w DaGrasso (u nas lepsza).
Na sam koniec dnia usiedliśmy na ryneczku i skosztowaliśmy złocisty napój.
Ok. 19:00 zlądowaliśmy w hostelu i zasnęliśmy sami nie wedząc kiedy. W nocy strasznie się rozpadało.
13 sierpień 2008
Pobudka o 5:00 szybkie zebranie gratów, telefon na taxi i na lotnisko. Na lotnisku tradycyjnie odprawa bagażowa i odebranie biletów z Grecos Holidays.
Samolot wystartował o 8:00 i jak zawsze bardzo misie podobało. Nad Poznaniem wisiały deszczowe szare chmury, a ponad nimi pięknie świeciło Słońce. Lot na Kretę trwa 2,5 godziny i “zleciało” na czytaniu książki i drzemaniu. Po wyjściu z samolotu uderzył nas powiew niesamowicie gorącego powietrza. Odebraliśmy bagaże i rezydentka z Grecosa pokierowała nas do odpowiednich autobusów, które miały za zadanie dostarczyć ludzi do różnych hoteli.
W autobusie przed nami usiedli Damian z Agnieszką i wspólnie podziwialiśmy widoki i gadaliśmy o bzdetach.
Kilka słów o lokalizacji do jakiej się udaliśmy na 14-to dniowy wypoczynek.
Hotel Venus Beach znajduje się w miejscowości Gerani, obok nieco większej miejscowości Platanias, gdzie jest całkiem niezłe zaplecze turystyczno-gastronomiczne, a życie nocne toczy się pełną parą.
Pokoik jest raczej zwyczajny, dwa łóżka, szafa, stolik, łazienka. Bez żadnego polotu. W cenie wycieczki mamy śniadania (8:00-10:00) i obiadokolacje (19:30-21:30)
Zrzuciliśmy bagaże i udaliśmy się w kierunku plaży oddalonej jakieś 300m od naszego pokoiku. Woda słona, niedobra ale jakże czysta. Fajnie się tak zamoczyć :D
Po powrocie zapoznaliśmy się z Magdą i Tomkiem, którzy przybyli tu z Poznania i spędzają podróż poślubną.
Po kolacji wybraliśmy się na mały rekonesans okolicy i poszliśmy zobaczyć co piszczy w Platanias. A tam same atrakcje, hotel przy hotelu, sklepiki, knajpki i tego typu klimaty. Nie można się tu nudzić…
