11279: Słonecznie
Opublikował/a Pecado w dniu październik 22, 2007
Po totalnie deszczowej sobocie w niedzielny poranek budzik brutalnie wyrwał mnie ze snu. Czas wstawać. Praca. Dziś dla odmiany pojechałem na 6:00. Straszne. Ale jakoś poszło. Wróciłem po dwóch godzinach.
Przed południem wybrałem sie na zaległy plener. Ubrałem sie jak na Antarktydę, bo rano temperatura była niefajna.
Słoneczko wyszło z nim pojawiła sie masa ludzi spacerujących beztrosko. Nad morzem nie było źle, ale w Oliwie juz masakrycznie.



Swobodniej sie czuje przy reporterce…